12.08.2020

Czerwony Pingwin 2.

List miłosny Śledzia do popkultury – animowanych filmów i seriali, gier wideo i oczywiście komiksów.

Czerwony Pingwin 2. Czerwony Pingwin 2.

Najnowszy komiks Michała „Śledzia” Śledzińskiego, autora słynnego „Osiedla Swoboda”, czy „Na szybko spisane”. Kontynuacja szalonych przygód załogi statku kosmicznego Śpiący Prosiak, który to statek wciąż jest w posiadaniu Papugaty, międzygwiezdnego łotra i pirata. Nasi bohaterowie - Budo, Momo de Momos, Bebetto oraz Wiśnia – znów spróbują odzyskać swoją własność, a przy okazji może uda im się również ocalić System i wszystkie zamieszkujące go stworzenia. Choć to wcale nie jest powiedziane.
Fantastycznie narysowany, pełen niesamowitych przygód, jednym słowem epicki „Czerwony Pingwin musi umrzeć” to list miłosny „Śledzia” do popkultury – animowanych filmów i seriali, gier wideo i oczywiście komiksów. W jego warstwie graficznej widać nawiązania zarówno do mangi, amerykańskich komiksowych zeszytów, jak i legendarnych albumów Tadeusza Baranowskiego.

Śledziu pojechał. Popłynął. Odleciał. Stworzył zupełnie nowy świat, jak za starych czasów „Parisha” czy „Biegunki”. Świat oderwany od naszej rzeczywistości i obtoczony w panierce z popkulturowych motywów, które wydaje się, że skądś znamy, ale nie mam czasu przypomnieć sobie skąd, bo zaraz dostaję po twarzy czymś nowym.
Motyw Drogi

To historia, którą mógł wymyślić bohater pierwszego „Na szybko spisane”, czy którykolwiek z chłopaków ze Swobody, kiedy miał te 10 lat.
Aleja Komiksu